Archiwa tagu: slider

Zagadkowa pszczela bitwa w Schönbrunn

schonbrun

Wycieczka do Wiednia była jednym z najciekawszych wyjazdów na których byliśmy ale to nie tylko za sprawą doborowego towarzystwa, ale również ciekawskiego pszczelego odkrycia.

Pewnego dnia podczas naszego wyjazdu wybraliśmy się na zwiedzanie pałacu w Schönbrunn. Pogoda jak widać na zdjęciach bardzo nam dopisała, dlatego większość czasu spędzaliśmy przechadzając się po przylegających do pałacu ogrodach.

schonbrun2

Podczas uskuteczniania takich spacerów Mateusz zauważył, że nisko nad przypałacowym trawnikiem krążą chmary owadów. Po przejściu kolejnych kilku metrów widać było, że ilość tych owadów jest bardzo duża a po dokładniejszym przypatrzeniu się okazało się, że były to pszczoły.

Widok pszczół latających w takim błędnym transie był przerażający. Pszczoły na terenie kilkudziesięciu metrów latały tuż nad ziemią zataczając bezmyślnie kręgi. W tym czasie same pszczoły były również niegroźne, na tyle, że można było je bezpiecznie delikatnie dotknąć kawałkiem gałęzi. Ponadto, same w tym „błędnym tańcu” momentami upadały na trawę po to aby następnie się z niej wygrzebać i z powrotem zacząć krążyć.

Przez dłuższą chwilę staliśmy jak zahipnotyzowani wpatrując się w ten „taniec”, ale po pewnym czasie zauważyliśmy coś jeszcze. Niezależnie od krążących nad trawą pszczół na samej ziemi leżały również kłęby pszczół – które to wyglądały jakby ze sobą walczyły.

pszczoly

Na pierwszy rzut oka można było rozróżnić dwa rodzaje pszczół – o białawym ubarwieniu, jak również o żółtawym. Pszczoły o białym ubarwieniu były bardziej agresywne i atakowały pszczoły o żółtym ubarwieniu. Same zaś kłęby były bardzo niegroźne i skupione na walce.

pszczele

Przechodząc dalej po ogrodzie było widać jak takie sceny mają miejsce na każdym metrze trawy. Do dnia dzisiejszego nie wiemy dlaczego te pszczoły ze sobą walczyły i z jakiego powodu latały jak błędne nad trawą. Domyślamy się jedynie, że musiały zostać spryskane jakąś chemią, ponieważ zachowywały się jak w obłędzie. Jedynie tajemnicą pozostaje dla nas powód dla którego te dwa rodzaje (?) pszczół ze sobą walczyły. Jeżeli macie jakieś pomysły to piszcie – ta zagadka bardzo nas trapi…

pszcz

 pszczo

Oto krótki reporterski filmik z miejsca zdarzenia.

81

Dochodzenie w sprawie POĆWIARTOWANYCH CIAŁ PSZCZÓŁ

20140412_132208_FotorPrzed Świętami Wielkanocnymi postanowiliśmy sprawić sobie prezent – a mianowicie dokupić 2 puste ule – na rodziny, które planujemy wydzielić z dotychczasowych rodzin. Mateusz podczas wtorkowego spotkania pszczelarskiego zdobył numer do pszczelarza, który to podobno miał mieć kilka uli w dobrym stanie na sprzedaż.

Mateusz skontaktował się z Panem Pszczelarzem i umówiliśmy się z nim na najbliższą wolną sobotę na ich odbiór. Niestety ule były poza Warszawą, tak więc wyruszyliśmy w prawie całodniową podróż. Cel naszej wyprawy stał na małej działce w lesie niedaleko Wisły. Gdy Mateusz wraz z Panem Pszczelarzem zajmowali się wypakowywaniem sprzętu do przewiezienia uli na przyczepkę, ja zajęłam się obserwacją zasiedlonych przez pszczółki uli.

Gdy tak obserwowałam wlatujące pszczółki do ula, zwróciłam uwagę, że są one bardzo rozdrażnione i trochę agresywne. Nie byłam ubrana w strój pszczelarski, a pszczółki nie znały mojego zapachu tak więc przykucnęłam obok ula w bezpiecznej odległości i obserwowałam je w bezruchu. Wkrótce zobaczyłam, że wokół mnie chodzi bardzo dużo leśnych mrówek i krążą one również wokół ula. Część mrówek ciągnęła za sobą ciała martwych pszczółek, a część zajmowała się ich ćwiartowaniem na mniejsze kawałki.  Pomyślałam, że mrówki sprzątają martwe ciała pszczół które padły w trakcie zimy i zostały wyrzucone z ula. Czas mijał, a mrówki skutecznie oderwały mnie od dalszych obserwacji pszczółek. Zaczęłam się przypatrywać gdzie mrówki mają swoje gniazdo w którym to składują poćwiartowane ciała pszczół, oraz skąd one wzięły tyle martwych pszczół. Idąc tropem mrówek stwierdziłam, że nie jest to odosobniony przypadek, gdyż na trasie do mrowiska bardzo wiele mrówek niosło fragmenty ciał pszczół, w tym również „nóżki”  pszczółek z kulkami pyłku. Bardzo mnie to zaskoczyło, ponieważ pszczoły nie wyrzucają z ula martwych pszczół z pyłkiem na nóżkach… .

Wróciłam więc do poprzednio zajmowanej pozycji koło ula i obserwowałam rozwój sytuacji. Sprawa była dla mnie tak bardzo ciekawska, że gdy Mateusz wołał mnie do weryfikacji kupowanych uli, niechętnie oderwałam się na chwilę z mojego stanowiska obserwacyjnego. Ule na pierwszy rzut oka okazały się OK. Jeden zakupiony przez nas ul miał nawet boczne drzwiczki, których nigdy w ulach nie widzieliśmy, ale wydały nam się świetnym pomysłem ułatwiającym pracę przy (więcej szczegółów o nowym nabytku już wkrótce). Jednak, jak tylko razem z Mateuszem podjęliśmy decyzję, które ule wybrać. Popędziłam jeszcze raz szybko do zasiedlonych uli, żeby ustalić co z tymi mrówkami i pszczołami się dzieje – może mrówki dostały się do uli i stamtąd jakimś sposobem wyjmowały pyłek, zaś pszczela nóżka mi się przewidziała.

20140412_135154_Fotor_Collage

Po chwili zobaczyłam nieprawdopodobną scenkę pod ulem … pszczółka obciążona pyłkami wylądowała na trawie i próbowała się z niej wytarmosić żeby podlecieć do wlotka, ale w tym samym momencie podbiegło do niej około 5-6 mrówek. Mrówki zaczęły ją grupowo atakować, a pszczółka nie mogła od nich uciec, ponieważ zaczęły na nią wchodzić. Następnie ją uśmierciły za pomocą swoich ostrych żuwaczek i zaczęły rozczłonkowywać pomiędzy sobą. Potem kolejne mrówki podeszły do tej martwej pszczoły i zaczęły unosić podzielone przez inne mrówki fragmenty jej ciała. Maszerowały z nimi sprawdzoną już przeze mnie drogą do gniazda. Taka sytuacja powtarzała się tego dnia bardzo często… Dowiedziałam się więc, skąd te mrówki niosą tyle martwych pszczół i jakim sposobem niosą nawet pyłki z ich nóżkami!

Obserwacje przekazałam Panu Pszczelarzowi i ma się tymi mrówkami zająć. Bardzo ciekawska sprawa z tymi mrówkami, nic dziwnego, że pszczoły były takie poddenerwowane, skoro mrówki je dziesiątkowały… . Po powrocie do domu przejrzałam książki pszczelarskie pod kątem „mrówki v. pszczoły” i takie ataki na żywe pszczoły zdarzają się naprawdę bardzo rzadko, bo zazwyczaj zasiedlają one jedynie ich ule… Raczej rzadko atakują żywe pszczoły przed ulem. Tak więc, fotorelacja z ataku mrówek na pszczoły jest naprawdę ciekawskim wydarzeniem!

 

Jesienne nasłuchiwanie pszczół

DSC09568_Fotor

Dzisiaj rano zdecydowaliśmy się na spacer do naszych pszczółek. Co prawda, z uwagi na pogodę, nie mamy z nimi zbyt dużo pracy (w przeciwieństwie do poprzednich okresów), ale z ciekawości zdecydowaliśmy się sprawdzić, czy aby na pewno, nic ich nie niepokoi.

Pszczółki są już w kłębie, tak więc nie możemy już otwierać uli. Każde ich otwarcie powodowałoby nie tylko ochłodzenie wnętrza samego ula, ile po prostu wybicie pszczółek z kłębu. Dlatego dzisiaj zajęliśmy się nasłuchiwaniem ula.

Nasłuchiwanie ula jest prostą czynnością polegającą na przykładaniu – najczęściej ucha – do ula (w przyszłości planujemy zakup stetoskopu). Jeżeli u pszczółek nic się nie dzieje to słychać jednolity cichy szum. Na szczęście u naszych pszczółek było wszystko w porządku, tak więc mogliśmy szybko zakończyć nasłuchiwanie i popodziwiać troszkę przyrody.

p.s. W. Ostrowska w „Gospodarce Pasiecznej” wskazuje, że „Bardzo głośny, trochę nierówny i niecierpliwy szum wydają pszczoły o przepełnionym już jelicie – tym grozi <zaperzenie>„. „Zaperzeniem” jest po prostu pewien rodzaj biegunki u pszczółek. Dlatego nasłuchujemy teraz, czy nasze pszczółki nie mają takich problemów, bo jeżeli tak, to będziemy musieli szykować się wiosną na czyszczenie plastrów i ula :)

DSC09564_Fotor_Collage

„Ciekawska” scena z życia pszczół

DSC09325_FotorZdjęcie przedstawia bardzo ciekawą scenę z życia pszczół, a mianowicie oczyszczanie pszczółki przez inną pszczółkę z miodu.

Kontekstem w którym było wykonane to zdjęcie było odsklepienie przez nas miodu – z uwagi na konieczność usunięcia mostka zbudowanego przez pszczółki do innego plastra. W wyniku czego miód wylał się z plastra i zalał znajdujące się pod nim pszczółki. Mateusz jakby nic dalej pracował nad oczyszczaniem ramek, ja zaś skupiłam się nad bardzo ciekawym zachowaniem pszczół które języczkami oczyszczały siebie z miodu. Gdyby nie pomoc innych pszczół to pszczółka ze zdjęcia (oblana miodem) mogłaby zginąć, bo miód oblał jej skrzydełka i powodował, że nie mogła normalnie funkcjonować – przyklejała się do wszystkiego.

Poniżej zamieszczamy jeszcze kilka innych zdjęć z „wylizywania” się przez pszczółki z miodu.

DSC09305_Fotor_Collage

… i jakie to mądre zwierzątka :)