Pszczoły na naszym balkonie – 2016

>Od razu po wygryzieniu się murarki odlatują po to by potem przylecieć już w innym celu …

DSC_0193_Fotor_Collage

Zdjęcie 19 – 23: cel – kopulacja. Non-stop.

W tym roku mieliśmy również sytuacje pełne grozy. Podczas podglądania życia murarek nagle zauważyliśmy niespodziewanego gościa – SZERSZENIA! Od razu mieliśmy w pamięci obraz szerszenia, który latał obok naszej pasieki i zabijał – poprzez odgryzanie głów – nasze pszczoły miodne w locie. Pszczoły jak się zorganizują i wspólnie zaatakują szerszenia poprzez podniesienie jego temperatury ciała mogą go zabić. Murarki są za to bezbronne…  Nie działają stadnie. Żyją samodzielnie. Nie mają żądeł. Sa kompletnie bezbronne…. . Nie wiedzieliśmy jak się go pozbyć – gdybyśmy spryskali preparatem szerszenia to również rurki w jego otoczeniu – a to oznaczałoby śmierć dla murarek …. Zaczęliśmy więc szerszenia polewać wodą. Woda dla rurek nie była tak niebezpieczna. Na szczęście sposób ten poskutkować i już więcej szerszenia nie widzieliśmy. Mamy jednak nadzieję, że wtedy kiedy nie patrzyliśmy na murarki on się również więcej nie pojawił.

DSC_0150_Fotor

Zdjęcie 24: Szerszeń na naszych rurkach…

Ciekawostka nr 1

DSC_0978_Fotor_Collage

Zdjęcie 25: Martwe murarki lub też ich części – wyrzucone z rurek przez inne murarki.

Z kilku rurek nie wyszły murarki i rurki pozostały zabudowane do końca. Niestety zgubiliśmy rachubę z których to rurek wyszły murarki – czekaliśmy do końca aż wyjdą. Murarki zaczęły jednak zabudowywać nowe rurki i nie mieliśmy już pewności, które to pozostały „cmentarzyskami” murarek. Nasze zdziwienie było tym większe, że murarki, które wyszły z rurek zaczęły wyjmować martwe murarki (częściowo zdeformowane/nierozwinięte). W ten sposób oczyszczając rurki w których to zaczęły składać młode.

Ciekawostka nr 2

Wielkość murarek uzależniona jest od wielkości rurek z których się wygryzają.

Ciekawostka nr 3

Murarka wchodząc przodem do środka rurki – w samej rurce może się odwrócić i wyjść również przodem – nie tylko tyłem! Odkryłam to przypadkowo gdy dotknęłam „pupy” murarki, która była zajęta zabudowywaniem rurki. Ta się wystraszyła – weszła do rurki przodem a wyszła (żeby zobaczyć tego drapieżnika) również przodem! Odwróciła się zatem w tak małej rurce!

Jeżeli chodzi o pukanie pszczoły w pupę – to podczas strzepywania pszczół miodnych z ramek – część wchodzi (chowa się) do komórek pijąc miód. Zależy nam na życiu każdej pszczółki więc jak zabieramy im plastry do wirowania (i uzyskania tym samym miodu) palcem dotykamy ich „pupy” więc wtedy pospiesznie wychodzą z komórki sprawdzając co się dzieje (komórki są zbyt płytkie więc nie mają ew. jak się odwrócić więc wychodzą tyłem). Jest to jednak dobry sposób – jak nie da się pszczół miodnych strzepnąć z komórki w ramce bo wejdzie tak głęboko – na uzyskanie pustej ramki z miodem. Taka pszczółka w komórce mogłaby nie przeżyć wirowania….

Ciekawostka nr 4

DSC_0994_Fotor

Zdjęcie 26: Oczyszczona rurka przez murarkę.

Poddawanych murarką rurek nie trzeba oczyszczać „z błonki”. Murarki same to robią :-)

Ciekawostka nr 5

Murarki w przeciwieństwie do pszczół miodnych jak wygryzają się z rurek nie mają na sobie takiej jasnej błonki/nalotu. Mają już piękną intensywną barwę.

Ciekawostka nr 6

Jak tylko murarka się wygryzie to pierwsze co robi to siku koloru żółtego. Kilka murarek wygryzło mi się na dłoni stąd takie obserwacje… .

Ciekawostka nr 7

Jeżeli zastanawiacie się czy pszczółki żyją lub wygryzają się z kokonów to czasem wystarczy dotknąć taki kokon żeby poczyć „od środka” kokonu intensywny ruch. Innym sposobem jest nasłuchiwanie kokonów/ramek. Jak murarki się wygryzają to słychać takie „drapanie/skrobanie” jak „ugniatanie gałęzi”.

Murarki są bardzo fascynującymi zwierzętami i bardzo się cieszymy, że aż tyle rurek w tym roku zasklepiły. Szkoda tylko, że ich sezon się kończy…. Na balkonie znajdujemy już martwe murarki, tych latających jest już również coraz mniej. Taka ich natura…

Na koniec pytanie: Czy wiecie może jak nazywa się pszczelarz, który zajmuje się hodowlą murarek? Zawód murarza jest już przecież zajęty :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *