Pszczoły na naszym balkonie – 2016

W ubiegłym roku pisaliśmy o pszczołach – murarkach na naszym balkonie http://www.wylotkinawarszawe.pl/nasza-pasieka/mini-pasieka-na-naszym-balkonie/. Pomysł z murarkami okazał się sukcesem po pierwsze dlatego, że był przyjemny ruch na balkonie, a po drugie dlatego że murarki są bardzo ciekawskimi zwierzętami.

Jeszcze nie tak dawno nie wiedzieliśmy nawet jak wyglądają murarki http://www.wylotkinawarszawe.pl/nasza-pasieka/zagadkowe-pszczele-morderstwo-w-schonbrunn/. Potem udało nam się rozwikłać zagadkę i oszaleliśmy z miłości do nich http://www.wylotkinawarszawe.pl/nasza-pasieka/to-nie-walka-a-milosc-w-schonbrunn/. Murarki uwiodły nas swoją delikatnością (nie żądlą) i pracowitością. Pasiekę mamy „kawałek” od mieszkania zatem murarki stanowią przyjemny „zastępnik” dla pszczoły miodnej – dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Na balkonie sprawdziły się zatem świetnie. Na ten rok – 2016 zostało nam dużo zabudowanych rurek, które to przetrzymywaliśmy przez zimę w lodówce (innej niż ta na produkty spożywcze w kuchni). Z części rurek postanowiliśmy nie wyjmować kokonów w których były murarki – co było ryzykowne, ponieważ nie ze wszystkich kokonów mogły wygryźć się młode i tym samym mogły zablokować małe. Wierzyliśmy jednak, że natura to natura i nie będziemy w nią aż tak – tym razem – ingerowali.

Część kokonów (z dwóch rurek) wyjęliśmy i włożyliśmy do szklanego słoika. Wnioski: pierwsze murarki wygryzły się właśnie z tych wyjętych kokonów.

DSC_0109_Fotor

DSC_0111_Fotor

Zdjęcie 1 i 2: Kokony otoczone czarnymi odchodami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *