Goście w pasiece

Jak się okazuje nie tylko my odwiedzamy nasze pszczoły.

Niektórych z nich widzieliśmy, a niektórzy pozostawili po sobie tylko dość charakterystyczne ślady. Nie udało nam się ich jeszcze złapać na gorącym uczynku i uwiecznić na zdjęciach czy też filmie, ale będziemy nad tym pracować :)

Cóż to za goście? Sarny, jeleni i dziki. Wizyty były na tyle intensywne, że nasze delikatne ogrodzenie ich nie wytrzymało. Pomimo tego, bardzo się cieszymy, że nasze ule stoją w tak czystym i naturalnym otoczeniu, w którym mieszkają sobie inne dzikie zwierzęta.

Czy takie wizyty są jednak dla pszczół dobre czy raczej szkodliwe? Na pewno ani jelenie, sarny czy dziki nie wyjadają pszczołom miodu, ani ich nie atakują. Z drugiej jednak strony, pszczoły w okresie zimowym potrzebują spokoju i wizyty innych zwierząt mogą je niepotrzebnie niepokoić, co może spowodować zarówno rozluźnienie kłębu, w jaki zbijają się zimujące pszczoły, jak również szybsze zjadanie przez pszczoły zapasów miodu. Według niektórych badaczy zimująca rodzina pszczela po takim jednorazowym „wybudzeniu” odzyskuje odpowiednią równowagę dopiero po … trzech dniach. Miejmy nadzieję, że nasze pszczoły się jednak nie wystraszyły i szybko przyzwyczają się do innych zwierząt. W końcu dzikie pszczoły były niepokojone przez większe i bardziej niebezpieczne zwierzęta – nasze więc nie powinny narzekać :)

Poniżej przedstawimy zdjęcia śladów po naszych gościach i kilka zdjęć krewnych prawdopodobnych sprawców jakich ostatnio widzieliśmy na „żubry online”.

20131015_170048_Fotor_Collage

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *