Archiwa kategorii: Galeria

Dom dla pszczół na naszym balkonie

DSC01367_Fotor

Po wiedeńskich rewelacjach związanych z odkryciem nowego gatunku pszczół – murarek ogrodowych (rudych), postanowiliśmy poznać je jeszcze bliżej. Nie ma zaś lepszego sposobu na poznanie pszczół jak nie rozpoczęcie ich hodowli.

Dlatego też, wraz z początkiem kwietnia nasz inwentarz powiększył się o kilkanaście nowych pszczół – murarek ogrodowych (rudych), które to postanowiliśmy hodować na balkonie.

Murarki ogrodowe są niegroźnym gatunkiem pszczół – nie posiadającym żądła i prowadzącym samotniczy tryb życia. Nie żyją one w ulu, lecz w „rurkach” będących pustymi w środku łodygami roślin, najczęściej z trzciny. W praktyce przy zakupie pszczół murarek dostaje się kilka rurek startowych, z których część jest pusta, zaś kilka jest wypełnionych kokonami młodych pszczół. Pszczelarze często samodzielnie wyłuskują te kokony (zasklepione jeszcze w rurkach) i przekładają je chociażby do plastikowego pudełka z dziurkami.

DSC_0131_Fotor_CollageRurka z kokonami pszczół.

 DSC_0128_Fotor_CollagePudełko z kokonami pszczół.

Po co pszczelarze wyłuskują z rurek kokony z młodymi pszczołami?

W jednej rurce może znajdować się kilka, a nawet kilkanaście pszczelich kokonów. Pszczoły murarki składają bowiem w nich jajka z których to w następnym stadium powstają larwy.

Są one kolejno składane i zasklepiane przez pszczoły. Właśnie takie kolejne zasklepianie jaj jest powodem dla którego pszczelarze decydują się na samodzielne ich wyjęcie. Co do zasady, pierwsza budzi się pszczoła, która jako ostatnia zostaje zasklepina (zamurowana) w rurce. Następnie każda kolejna z rurki. Może się jednak zdarzyć tak, że pszczoła która jest druga lub trzecia w kolejce do wyjścia z rurki nie wygryzie się z jaja w wyniku samoistnego obumarcia. Spowoduje to w praktyce, że pszczoła która się za nią znajduje nie może wydostać się z rurki, gdyż wejście do niej jest tylko z jednej strony i jest dodatkowo tamowane przez jajo nienarodzonej pszczoły. Takie obumarcie jaja znajdującego się na samym wierzchu rurki może w praktyce spowodować, że pomimo, tego iż pozostałe pszczoły są gotowe do wygryzienia się z jaj nie mogą tego zrobić i z całej rurki pełnej pszczelich jaj nie będziemy mieli żadnej pszczoły.

Cykl życiowy murarek jest bardzo krótki i rozpoczyna się wczesną wiosną. Najpierw z jaj wygryzają się samce, a około dwóch tygodni później samice. Po ich kopulacji, samce umierają, zaś samice składają jaja z pszczołami na kolejny rok. Zdjęcie z kopulacji murarek zamieściliśmy w dwóch kolejnych po sobie postach, tak więc osoby zainteresowane zdjęciami w tego wydarzenia zachęcamy do zapoznania się z postami poniżej.

My nasze pszczoły murarki mamy na balkonie w samodzielnie przygotowanym drewnianym domku. Natomiast część rurek otrzymaliśmy od pszczelarza od którego kupiliśmy pszczoły, a drugą część z pobliskiego lasu i łąk. Pszczoły zasklepione w rurkach zaczęły się wygryzać już w połowie kwietnia, zaś zaczęły składać kolejne jaja już na początku maja.
DSC01380_Fotor

DSC01356_Fotor_Collage

Obserwowanie tych pszczół jest bardzo absorbujące i nawet nasi rodzice, znajomi zapragnęli mieć takie maleństwa na balkonie :) Mamy nadzieję, że fotorelacje z tych przyszłych mini-pasiek będziemy mogli upublicznić tu już za rok. Tymczasem wszystkich zastanawiających się nad posiadaniem takich balkonowych zwierzaków zapewniamy o ich spokojnym charakterze, pracowitości i dużej dawki „ciekawskich” obserwacji, o których to będziemy informować w kolejnych postach.

 

Zagadkowa pszczela bitwa w Schönbrunn

schonbrun

Wycieczka do Wiednia była jednym z najciekawszych wyjazdów na których byliśmy ale to nie tylko za sprawą doborowego towarzystwa, ale również ciekawskiego pszczelego odkrycia.

Pewnego dnia podczas naszego wyjazdu wybraliśmy się na zwiedzanie pałacu w Schönbrunn. Pogoda jak widać na zdjęciach bardzo nam dopisała, dlatego większość czasu spędzaliśmy przechadzając się po przylegających do pałacu ogrodach.

schonbrun2

Podczas uskuteczniania takich spacerów Mateusz zauważył, że nisko nad przypałacowym trawnikiem krążą chmary owadów. Po przejściu kolejnych kilku metrów widać było, że ilość tych owadów jest bardzo duża a po dokładniejszym przypatrzeniu się okazało się, że były to pszczoły.

Widok pszczół latających w takim błędnym transie był przerażający. Pszczoły na terenie kilkudziesięciu metrów latały tuż nad ziemią zataczając bezmyślnie kręgi. W tym czasie same pszczoły były również niegroźne, na tyle, że można było je bezpiecznie delikatnie dotknąć kawałkiem gałęzi. Ponadto, same w tym „błędnym tańcu” momentami upadały na trawę po to aby następnie się z niej wygrzebać i z powrotem zacząć krążyć.

Przez dłuższą chwilę staliśmy jak zahipnotyzowani wpatrując się w ten „taniec”, ale po pewnym czasie zauważyliśmy coś jeszcze. Niezależnie od krążących nad trawą pszczół na samej ziemi leżały również kłęby pszczół – które to wyglądały jakby ze sobą walczyły.

pszczoly

Na pierwszy rzut oka można było rozróżnić dwa rodzaje pszczół – o białawym ubarwieniu, jak również o żółtawym. Pszczoły o białym ubarwieniu były bardziej agresywne i atakowały pszczoły o żółtym ubarwieniu. Same zaś kłęby były bardzo niegroźne i skupione na walce.

pszczele

Przechodząc dalej po ogrodzie było widać jak takie sceny mają miejsce na każdym metrze trawy. Do dnia dzisiejszego nie wiemy dlaczego te pszczoły ze sobą walczyły i z jakiego powodu latały jak błędne nad trawą. Domyślamy się jedynie, że musiały zostać spryskane jakąś chemią, ponieważ zachowywały się jak w obłędzie. Jedynie tajemnicą pozostaje dla nas powód dla którego te dwa rodzaje (?) pszczół ze sobą walczyły. Jeżeli macie jakieś pomysły to piszcie – ta zagadka bardzo nas trapi…

pszcz

 pszczo

Oto krótki reporterski filmik z miejsca zdarzenia.

81

„Ciekawska” scena z życia pszczół

DSC09325_FotorZdjęcie przedstawia bardzo ciekawą scenę z życia pszczół, a mianowicie oczyszczanie pszczółki przez inną pszczółkę z miodu.

Kontekstem w którym było wykonane to zdjęcie było odsklepienie przez nas miodu – z uwagi na konieczność usunięcia mostka zbudowanego przez pszczółki do innego plastra. W wyniku czego miód wylał się z plastra i zalał znajdujące się pod nim pszczółki. Mateusz jakby nic dalej pracował nad oczyszczaniem ramek, ja zaś skupiłam się nad bardzo ciekawym zachowaniem pszczół które języczkami oczyszczały siebie z miodu. Gdyby nie pomoc innych pszczół to pszczółka ze zdjęcia (oblana miodem) mogłaby zginąć, bo miód oblał jej skrzydełka i powodował, że nie mogła normalnie funkcjonować – przyklejała się do wszystkiego.

Poniżej zamieszczamy jeszcze kilka innych zdjęć z „wylizywania” się przez pszczółki z miodu.

DSC09305_Fotor_Collage

… i jakie to mądre zwierzątka :)

Ule

Jedną z najtrudniejszych decyzji, jaką mieliśmy do podjęcia przy zakładaniu pasieki było określenie, czy kupujemy pszczoły już w ulach czy też kupujemy oddzielnie pszczoły i ule. Jak się niespodziewanie okazało, taniej jest kupić oddzielnie używane ule i młode rodziny pszczele. Dlatego kupiliśmy w okolicach Pułtuska dwa stare używane ule typu warszawski poszerzany po 75 zł za sztukę. Ule musiały zostać porządnie odnowione, m.in wymieniliśmy na nowe daszki, wlotki, wyrzuciliśmy spróchniałe elementy i dorobiliśmy pasujące. Nie obyło się także bez wypalenia uli, będącej rodzaje dezynfekcji (trzeba było przy użyciu palnika opalić wewnętrzne ścianki ula żeby usunąć mogące znajdować się tam bakterie i grzyby – szkodliwe dla zdrowia rodziny pszczelej). Efekty naszej pracy są chyba całkiem niezłe (co widać na zdjęciach przed i po rewolucjach). Mamy nadzieję, że jeszcze długo nam one, a właściwie pszczołom, posłużą :)

DSC07297_Fotor_Collage